O IKZE (Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia Emerytalnego) już od grudnia ubiegłego roku bardzo dużo się mówi. Niestety, nie zawsze dobrze.
W styczniu kolejne towarzystwa emerytalne, za zgodą Komisji Nadzoru Finansowego, utworzyły Dobrowolne Fundusze Emerytalne, których zadaniem jest prowadzenie IKZE. I choć nowy produkt rzadko oferowany jest przez ubezpieczycieli jako samodzielna oferta, to PTE gotowe są proponować taki sposób oszczędzania na emeryturę swoim klientom. Podobnie jak, również uprawnione do oferowania IKZE, fundusze inwestycyjne, biura maklerskie czy banki.
IKZE sprawi, że wesołe będzie życie staruszka?
Czy jest to skuteczna metoda, by finansowo zabezpieczyć swoją przyszłość? W opinii Marka Wilhelmi, rzecznika prasowego Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych jest zbyt wcześnie, by oceniać IKZE. – Przede wszystkim wciąż nie ma na rynku
sensu stricte produktów tego rodzaju – wyjaśnia. – Oferta towarzystw w tym zakresie opiera się na ubezpieczeniach życiowych. Zarówno PZU, które jako pierwsze zaproponowało takie rozwiązanie swoim klientom, jak pozostałe towarzystwa budują konta zabezpieczenia emerytalnego na bazie polis na życie z funduszem ubezpieczeniowym.
Zdaniem Marka Wilhelmi trzeba jeszcze około pół roku, by zaopiniować, na ile IKZE jest korzystnym dla klientów rozwiązaniem i czy proponowana w jego ramach ulga podatkowa dla oszczędzającego sprawi, że nowy emerytalny produkt cieszyć się będzie wśród przyszłych emerytów popularnością.
Trudno dziwić się tej ostrożnej i pozbawionej entuzjazmu wypowiedzi rzecznika IGTE. Wystarczy przypomnieć, że oferowane od 2004 roku w ramach III filara Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) założyło zaledwie 800 tys. Polaków, podczas gdy aktywnych zawodowo jest ok. 15 mln rodaków.
Z danych TNS OBOP wynika, że tylko 15% z oszczędza na emeryturę.
To niezbyt korzystny trend, zwłaszcza, że zgodnie z szacunkami emerytura z dwóch obowiązkowych filarów stanowić będzie niespełna 30% naszych obecnych dochodów. By stopa zastąpienia nie spadła tak drastycznie należy co miesiąc, z myślą o jesieni życia, odkładać przynajmniej 10% wynagrodzenia. Czy IKZE nam w tym pomoże?
Co wiemy o IKZE?
W maju ubiegłego roku Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami, we współpracy z Centrum Badania Opinii Społecznej pytała Polaków o to, co wiedzą o Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego oraz innych formach oszczędzania na emeryturę. Wyniki wskazały wyjątkowo niskie zainteresowanie nowym produktem.
Aż 79% respondentów nie znało wówczas IKZE, a tylko 7% wiedziało, jakie są zasady korzystania z takiej formy gromadzenia kapitału na emeryturę. Co więcej 65% zapowiedziało, że nie skorzysta z tej oferty.
Ponieważ od stycznia w mediach dość regularnie pojawiają się informacje o IKZE można przyjąć, że dziś wynik ten byłby inny. Ale czy przekłada się to na zainteresowanie Polaków nową formą oszczędzania na jesień życia? Wprawdzie PZU, które jako jedno z pierwszych oferowało emerytalny produkt informuje, że IKZE założyło już kilkadziesiąt tysięcy osób, ale nie zdradza szczegółowych danych.