Resort Zdrowia zastanawia się nad wprowadzeniem obowiązkowego ubezpieczenia dla pacjentów. Miałoby one chronić ich od skutków błędów lekarskich.
W Polsce co roku do izb lekarskich trafia ok. 2,5 tys. skarg na błędy w sztuce lekarskiej. Aż 90 proc. z nich jest umarzanych bądź oddalanych, a ofiary są pozostawiane same sobie. Gdyby resort zdrowia zdecydował się na wprowadzenie tego ubezpieczenia, ich sytuacja nie byłaby taka dramatyczna.
Jest to rozwiązanie podobne do stosowanego już w Szwecji. Tam pacjent zarażony na przykład w szpitalu Gronkowcem automatycznie dostaje odszkodowanie. Nie musi procesować się w sądzie, bo nie ma potrzeby udowadniania winy lekarza. Takie rozwiązanie wymagałoby jednak dodania kosztów ubezpieczenia do składek ZUS. Tym samym koszty pracy w Polsce wzrosłyby co byłoby niekorzystne dla pracodawców i zachęciłoby ich do zatrudniania na czarno. Zdaniem Stanisława Borkowskiego z Polskiej Izby Ubezpieczeń pomysł jest bardzo dobry. - To ciekawe rozwiązanie, pod warunkiem że byłoby masowe. Wówczas byłoby tanie i ogólnie dostępne - mówi Borkowski.
Na razie resort zdrowia zastanawia się przede wszystkim nad usprawnieniem dochodzenia swoich praw przez pacjenta przed izbami lekarskimi. Na ewentualne obowiązkowe ubezpieczenia przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.
Źródło: Polska
JT