X
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku,
zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na temat naszej polityki prywatności znajdziesz tutaj.

www.ubezpieczenie.com.pl

Sejm debatuje nad emeryturami

2008-10-16 11:10 czwartek
Rząd proponuje, aby za pieniądze gromadzone w OFE nie można było wykupywać emerytury małżeńskiej. ZUS ma od stycznia zupełnie na nowych zasadach ustalać wysokość rent z tytułu niezdolności do pracy.

Ustawa o emeryturach pomostowych zakłada też, że prawo do wcześniejszych emerytur straci ponad 700 tys. osób. Rząd, który przesłał do Sejmu projekt ustawy chce, aby prawo do wcześniejszego kończenia pracy miało około 244 tys. spośród 1,07 mln osób, które pracują w warunkach uprawniających w starym systemie emerytalnym do wcześniejszych emerytur. Prawo do nich straci m.in. większość nauczycieli i część kolejarzy. Świadczenia te mają być wygasające.

Posłowie zajmą się też dzisiaj rządowym projektem ustawy o emeryturach kapitałowych. Odbędzie się jego drugie czytanie. Ma regulować sposób wypłaty pieniędzy gromadzonych w OFE.
Rząd proponuje, aby kobieta w wieku 60-65 lat miała za środki w OFE wypłacaną tzw. emeryturę okresową. Wypłaci ją fundusz, do którego należy. Świadczenie to zostanie wyliczone na podstawie tablic trwania życia wspólnych dla mężczyzn i kobiet. OFE w czasie wypłat będzie inwestował środki emeryta. Będzie też ono waloryzowane. Jeśli członek OFE umrze w okresie wypłaty emerytury okresowej, pozostały kapitał odziedziczą osoby przez niego wskazane.
Osoba 65-letnia będzie przenosić zgromadzony w OFE, lub pozostały po wypłacie emerytury okresowej kapitał, do odrębnego zakładu emerytalnego. Ten przyzna jej świadczenie dożywotnie (też obliczane na podstawie wspólnych tablic). Ofertę zakładów będzie przedstawiał ZUS.
Ma też obowiązywać trzyletnia gwarancja wypłaty, co ma pozwolić na zwrot części składek w sytuacji, gdy przyszły emeryt umrze w ciągu trzech lat od przejścia na emeryturę. Rząd chce, aby emeryci wykupywali w zakładach wyłącznie dożywotnią emeryturę indywidualną. Nie będzie więc emerytury małżeńskiej.

Projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw przewiduje, że od nowego roku zmieni się sposób obliczania rent z tytułu niezdolności do pracy. Renty osób urodzonych po 1948 roku, które 1 stycznia 2009 r. nie będą mieć prawa do tego świadczenia, będą więc zależeć od zgromadzonego kapitału na emeryturę. Przy obliczaniu renty ZUS uzupełni staż ubezpieczeniowy ubiegającej się o nią osoby do 30 lat lub do momentu, kiedy skończy 60. Jeśli o świadczenie będzie się więc ubiegać 39-letni mężczyzna, legitymujący się 20 latami stażu, ZUS doda do niego dziesięć lat i uzupełni jego kapitał emerytalny o kwotę, jaką wpłaciłby przez te dziesięć lat pracy.
Jak szacuje rząd, w efekcie tej zmiany renty przyznawane od nowego roku będą nieco niższe. Z jego obliczeń wynika, że jeśli opisana wyżej osoba (zarabiała średnią płacę) przeszłaby na rentę w grudniu 2008 r., jej świadczenie wyniosłoby 1217,32 zł. Jeśli zrobi to w 2009 roku, renta wyniesie 1194 zł. Rząd chce też znieść od nowego roku tzw. limity dorabiania dla rencistów.

Źródło: Rzeczpospolita

JT