Ubezpieczyciele wycofują się z niezwykle ostatnio popularnych polis lokacyjnych. Zaprzestanie udziałów w tych produktach zapowiedziała Vienna Insurance Group Polska. Podobnie mają postąpić inni. Bohdan Białorucki, rzecznik Commercial Union przyznaje, że jego firma bardzo poważnie ograniczyła sprzedaż tego typu produktów.
Główną zaletą polis lokacyjnych, które w zeszłym roku generowały 6-7 mld zł z wartego 25,5 mld zł rynku ubezpieczeń życiowych, był brak obciążenia podatkiem Belki. Jako powód rezygnacji z polis lokacyjnych zarówno rzecznik CU jak i Franz Fuchs, prezes VIG podają niską rentowność tych produktów. Należące do VIG Royal Polska TUnŻ w ciągu 3 kwartałów tego roku zgromadziło dzięki nim niemal 600 mln zł składek, jednak z niewielkim zarobkiem. Vienna Insurance Group jako pierwszy na rynku ubezpieczyciel zdecydowała się ujawnić swoją marżę za polisy lokacyjne. Wynosi ona 0,2 proc., co oznacza, że na 1000 zł zebranej składki firma zarabia zaledwie 2 zł. Prezes Fuchs mówi, że aby ten produkt był dla VIG opłacalny, marża powinna wynosić np. 1 proc.
Do tej pory ubezpieczyciele godzili się na minimalne zyski. Sytuacja uległa zmianie, kiedy kryzys spowodował trudności z pozyskaniem kapitału. Jest to związane z marginesem wypłacalności towarzystw. Prawo wymaga, aby każda spółka ubezpieczeniowa zawierając z klientami umowy na określoną wielkość składek, miała na to zabezpieczenie w postaci własnego kapitału. Zwiększenie przypisu składki powoduje konieczność zwiększenia kapitału. Wszystko było dobrze, dopóki koszt kapitału był niski, a pieniądze łatwo dostępne. Obecne realia są jednak inne. Firmy matki już nie tak chętnie podnoszą kapitał polskich spółek, szczególnie, że przy marżach typu 0,2 proc. na zwrot z niego musiałyby czekać latami.
Krzysztof Rosiński, prezes Getin Holding i wiceprezes towarzystw z Grupy Kapitałowej Europa mówi, że spółki ubezpieczeniowe widzą konieczność podnoszenia marż, a tym samym biznes robi się mniej opłacalny - zarówno dla klientów, jak i dla banków, które te produkty sprzedają. Zdaniem Rosińskiego biznes antybelkowy będzie powoli wygasał, a jego miejsce mogą przejąć choćby produkty strukturyzowane.
Źródło: WSJ Polska
JT