X
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku,
zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na temat naszej polityki prywatności znajdziesz tutaj.

www.ubezpieczenie.com.pl

Wzrost zainteresowania ubezpieczeniem należności kredytowych

2008-12-01 10:50 poniedziałek
Agnieszka Marcinkowska z Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych mówi, że III kwartał 2008 roku przyniósł wyraźny wzrost zainteresowania polskich firm ubezpieczeniem należności kredytowych. Na dowód tego twierdzenia przytacza dane, z których wynika, że w sierpniu 2008r. ilość kierowanych do KUKE zapytań o możliwość ubezpieczenia należności od kontrahentów krajowych wzrosła w porównaniu z sierpniem 2007r. o 40 proc

Z kolei we wrześniu do Korporacji wpłynęło o ok. 50% zapytań więcej, niż rok wcześniej. Ale to nie wszystko. Agnieszka Marcinkowska podkreśla, że nawet w porównaniu z sierpniem 2008r. liczba zapytań wzrosła o niemal 30%.
Udziałem KUKE stał się permanentny wzrost liczby składanych wniosków o ubezpieczenia. We wrześniu tego roku wpłynęło ich o 32% więcej, niż tok wcześniej, a oprócz tego wzrosła również o 14% liczba polis podpisanych i odnowionych. Wartość ubezpieczanych przez KUKE obrotów wyniosła po dziewięcu miesiącach 2008r. 3,5 mld USD, (wzrost o 18%) zaś wartość ubezpieczeń i gwarancji eksportowych wzrosła o 13%.

Także konkurenci korporacji odnotowali zwiększone zainteresowanie tą gamą produktów. Elwira Ostrowska-Graczyk, dyrektor biura ubezpieczeń finansowych w PZU SA potwierdza, że w ostatnich miesiącach towarzystwo obserwuje wyraźny wzrost zainteresowania ubezpieczeniem wierzytelności. Gazeta zwraca uwagę, że rosnącą liczbę zapytań o ubezpieczenia wierzytelności notują również Atradius Credit Insurance oraz Coface Poland. Według danych tej pierwszej firmy swoje wierzytelności zabezpieczała do tej pory połowa funkcjonujących w Polsce podmiotów gospodarczych. Najbardzie chętne były głównie duże przedsiębiorstwa i korporacje. Z kolei według PZU SA, z ubezpieczenia kredytu kupieckiego korzystało do tej pory co dziesiąte przedsiębiorstwo.

Wszystko wskazuje na to, iż ubezpieczenia należności zaczął teraz nabywać także sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Paweł Szczepankowski, dyrektor polskiego oddziału firmy Atradius tłumaczy, że jego firma zauważa dużą dynamikę wzrostu sprzedaży dla sektora MSP. Podkreśla, iż małe i średnie firmy są szczególnie narażone na utratę płynności, bo współpracują z małą liczbą kontrahentów.

Paweł Pawlak, dyrektor handlowy Coface Poland, twierdzi, że polisy tego typu są przedmiotem zainteresowania przede wszystkim firm działających w branży spożywczej, elektroinstalacyjnej, budowlanej, meblarskiej i stalowej. Tłumaczy, że w tych branżach występuje ogromna liczba małych i średnich odbiorców, wśród których, jak wynika z danych statystycznych, występuje największa liczba bankructw. Ubezpieczenie należności od dawna było popularne np. w branży farmaceutycznej, gdzie salda należności od jednego klienta sięgają kilkudziesięciu milionów złotych.

Zapytany o nagły wzrost popularności tego typu polis Paweł Szczepankowski wyjaśnia, że na skutek kryzysu finansowego następuje eskalacja ryzyka niewypłacalności. Precyzuje, że firmy odcięte od możliwości otrzymania kredytu bankowego uciekają się do finansowania działalności za pomocą kredytu kupieckiego, w efekcie czego wartość nieuregulowanych należności rośnie, a zarządzanie przepływani pieniężnymi jest coraz trudniejsze. Z kolei Paweł Pawlak twierdzi, że kryzys wpływa nie tylko na większą liczbę upadłości, ale także na psychikę przedsiębiorców, pobudzając ich do bardziej wnikliwej analizy swoich należności i planowania sposobów ich zabezpieczenia.

Paweł Szczepankowski mówi, że jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, jak długo potrwa hossa przy sprzedaży tego rodzaju ubezpieczeń będą trwały. Agnieszka Marcinkowska twierdzi, że najbliższe miesiące powinny przynieść utrzymanie się tendencji stale rosnącego
zainteresowania polskich przedsiębiorców ubezpieczeniami należności krajowych i eksportowych.   

Źródło: Parkiet

JT