Od maja do końca września na emerytury dla 60-latków przeszło aż 103 tys. mężczyzn. To tyle, ile osób przechodziło na emeryturę w latach 2005 i 2006. Zeszły rok pod względem liczby nowych emerytur był rekordowy (osoby niepotrzebnie rezygnowały z pracy w obawie przed ustawą o emeryturach pomostowych, choć nie zabiera ona praw nabytych), ale ten może być jeszcze gorszy. A wszystkiemu "winien" jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego - pisze Aleksandra Kurowska w "Parkiecie". Autorka przypomina, że ustawowy wiek emerytalny dla mężczyzn to 65 lat. Wcześniej pracę mogły kończyć osoby pracujące w szkodliwych warunkach. W październiku 2007 r. sędziowie Trybunału stwierdzili, że ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dyskryminuje mężczyzn i jest niezgodna z konstytucją. Prawo do zakończenia pracy na pięć lat przed wejściem w wiek emerytalny (czyli po 55. roku życia) miały bowiem kobiety z 30-letnim stażem, a w stosunku do mężczyzn nie było analogicznego rozwiązania.
Źródło: Parkiet
JT