Kryzys finansowy z roku 2008 dla wyższej kadry zarządzającej największych firm oznaczał albo utratę stanowiska albo diametralną zmianę stylu działania, by uchronić korporacje przed upadkiem – pisze „Wall Street Journal Polska”.
Gazecie udało się dotrzeć do badań Conference Board, z których wynika, że ubiegły rok przyniósł radykalną zmianę systemu wartości menedżerów. Zmiana hierarchii ich priorytetów rozpoczęła się wraz z karuzelą zmian na szczytach władz największych graczy na rynku finansowym.„WSJ Polska” przypomina, że jeszcze pod koniec 2007 r. z fotela szefa Citigroup odszedł Charles Prince. W styczniu 2008 roku stanowisko stracił James Cayne, prezes Bearn Stearns, zaś w kwietniu - Marcel Ospel, dyrektor szwajcarskiego banku UBS.
Spektakularne dymisje nie zmieniły przekonania świata biznesu, że kryzys będzie miał łagodny przebieg. Sytuacja uległa zmianie latem ubiegłego roku. Conference Board przeprowadził na przełomie lipca i sierpnia badania wśród 473 prezesów i dyrektorów generalnych największych firm z Europy, USA i Azji, z których wynikało, że zaufanie w biznesie znajdowało się na zaledwie 34. pozycji największych wyzwań szefów takich gigantów, jak Helwett Packard, General Electric, Coca Cola, Siemens czy Sony. Dalekie miejsce zajmowała globalna sytuacja ekonomiczna (16 pozycja), niewiele bliższe - ryzyko finansowe (11 pozycja).
„WSJ Polska” pisze, że po wakacjach sytuacja top menedżmentu uległa diametralnej odmianie. Spowodował to kryzys, który swoim zasięgiem objął wszystkie rynki: tak USA, jak i Europę i Azję. W Japonii w III kwartale PKB spadł o 0,5 proc. Największe gospodarki Europy - Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch - znalazły się na skraju recesji. W amerykańskich instytucjach finansowych doszło do zwolnień przetoczyła się fala zwolnień. Wrzesień oznaczał utratę pracy dla Richarda Syrona i Daniela Mudda - szefów działających na rynku hipotecznym Freddie Mac i Fannie Mae. Ogromnym wstrząsem dla rynków finansowych było bankructwo Lehman Brothers z 15 września, w efekcie którego fotel prezesa banku musiał opuścić Richard Fuld.
Kolejne badanie Conference Board miało miejsce w październiku ubiegłego roku. Tym razem lista priorytetów menedżerów wyglądała zupełnie inaczej niż poprzednia. Zaufanie w biznesie awansowało do pierwszej dziesiątki (9 pozycja), wyżej uplasowały się również sytuacja globalna (4 pozycja) i ryzyko finansowe (5 pozycja). Z siódmego na trzecie przesunęły się takie cechy, jak szybkość podejmowania decyzji, elastyczność i zdolności adaptacyjne.
Gazeta zaznacza, że w prawdzie badaniem Conference Board nie byli objęci polscy menedżerowie, ale z sondy przeprowadzonej przez „WSJ Polska” wynika, że również w ich przypadku dokonała się zmiana priorytetów. Marek Moczulski, prezes firmy cukierniczej Mieszko, mówi gazecie, że jego firma zrezygnowała ze śrubowania wskaźników rentowności i przejęć innych firm, a priorytetem jest teraz trzymanie się z daleka od ryzyka."Michał Rusiecki, partner w Enterprise Investors, zarządzającym funduszami private equity, przyznaje, że firmy muszą przygotować się do działania w gorszych czasach. Wyjaśnia, że te, które sobie z tym poradzą, będą rosły i poprawiały zyski.
Źródło: WSJ Polska
JT