W sobotę 24 stycznia br. francuski urząd meteorologiczny Meteo France zarządził alarm w pięciu południowo-wschodnich departamentach. W rejonie tym odnotowano wiatr o sile 160 km/godz. i większej.
We wschodnich Pirenejach prędkość wiatru dochodziła w porywach do 184 km/godz. Meteo France ocenia, że wiatrów o tej sile jeszcze nie notowano od czasu, gdy zaczęto prowadzić systematyczne obserwacje zjawisk atmosferycznych.
– Prognozowano wichurę o sile zbliżonej do zimowego sztormu Martin z 1999 r., ale o bardziej ograniczonym zasięgu – powiedział Peter Dailey z bostońskiej firmy zajmującej się modelowaniem ryzyk katastroficznych AIR Worldwide Corp. – W rzeczywistości sztorm o imieniu Klaus zaatakował o wiele rozleglejszy obszar na południu, wyrządzając szkody od departamentu Dordogne po stolicę hiszpańskiej Katalonii, Barcelonę. Co najmniej 15 osób poniosło śmierć, tysiące gospodarstw zostało pozbawionych prądu.
Francuskie stowarzyszenie ubezpieczycieli zapewniło o mobilizacji swoich członków do jak najszybszej likwidacji szkód. Wypłacane będą świadczenia z trzech głównych typów polis: ubezpieczenie budynków, zarówno mieszkalnych, jak i użytkowych, od zniszczeń spowodowanych silnym wiatrem, przy czym zdarzenie nie musi spełniać warunków „katastrofy naturalnej”; ubezpieczenie pojazdów od zniszczenia, jeżeli w warunkach ubezpieczenia wyszczególnione jest uszkodzenie lub ogień; ubezpieczenie wypadkowe w przypadku szkód na osobie będących następstwem wichury.
Źródło: www.businessinsurance.com
JT