X
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku,
zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na temat naszej polityki prywatności znajdziesz tutaj.

www.ubezpieczenie.com.pl

Opinie stron konfliktu i ekspertów o propozycji Eureko

2009-01-28 09:42 środa
W zgodnej opinii ekspertów, przedstawiona przez Eureko propozycja zakończenia sporu o władzę nad PZU SA zawiera maksymalne oczekiwania Holendrów, którzy liczą się z tym, że w trakcie ewentualnych rozmów ugodowych będą musieli odstąpić od niektórych żądań. Jednym z możliwych rozwiązań konfliktu jest też odkupienie przez Skarb Państwa akcji ubezpieczyciela od holenderskiej firmy.

Przypomnijmy, że w poniedziałek Eureko poinformowało o złożeniu w polskim sądzie wniosku o ugodę w sprawie prywatyzacji PZU. Ta kwestia jest przedmiotem wieloletniego konfliktu pomiędzy firmą a Skarbem Państwa. SP nie chce się zgodzić na realizację umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999r. i zawartego do niej w 2001r. aneksu, m.in. w zakresie giełdowego debiutu i kupna kolejnego pakietu 21 proc. akcji ubezpieczyciela.
- Eureko sformułowało konkretną propozycję ugodową, otwarcia negocjacji z Ministerstwem Skarbu Państwa. Domyślam się, że to jest plan maksimum. Każdy kto siada do stołu negocjacyjnego z reguły wychodzi z propozycjami maksimum, licząc że z części z nich będzie musiał zrezygnować - powiedział cytowany przez PAP Michał Kocur, partner w kancelarii Woźniak Kocur.
- Eureko pokazało, że ma chęć podjąć negocjacje oraz przedstawiło swoją ofertę. Jest ona o tyle ciekawa, że zdejmuje brzemię płacenia przez podatników odszkodowania dla Eureko - dodał Kocur.

Podobnie uważa Grzegorz Kott, partner z kancelarii Wierzbowski Eversheds. - W konflikcie Eureko ze Skarbem Państwa pojawia się szansa definitywnego zakończenia sporu bez konieczności ponoszenia przez polskiego podatnika ciężaru zapłaty olbrzymiego odszkodowania sięgającego 35,6 mld złotych - powiedział we wtorek PAP Kott. - Wydaje się, że taką propozycję zakończenia sporu, której głównym elementem jest sprzedaż 21 proc. akcji PZU za cenę sprzed 10 lat w zamian za odstąpienie od żądania zapłaty odszkodowania należy rozważyć niezmiernie poważnie jakkolwiek jest ona zapewne jedynie propozycją wyjściową z punktu widzenia Eureko - podkreślił.

Jednym z zaproponowanych przez Eureko punktów ugody jest sprzedanie Holendrom 21 proc. akcji PZU w cenie 116,5 zł za akcję, nie później niż do końca marca 2009 roku. Ten warunek MSP zdecydowanie odrzuca. Minister skarbu Aleksander Grad w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zapewnił, że nie odda teraz kontroli nad PZU. - Nie sprzedam akcji po cenie sprzed dziesięciu lat, bo to byłby prezent dla Eureko wart 1,5 mld euro. Na koszt polskich podatników – podkreślił. Tymczasem może dojść do nieoczekiwanej zamiany ról. We wtorkowej rozmowie na antenie telewizji TVN CNBC Biznes minister Grad nie wykluczył odkupienia od Eureko akcji PZU. Szef resortu skarbu powiedział, że przy tak dynamicznej sytuacji na rynkach finansowych na świecie właściwie każdą rzecz można sobie wyobrazić.

Prezes Eureko Polska Michał Nastula jest zdania, że szanse na zawarcie ugody w sprawie PZU zależą w tej chwili od Ministerstwa Skarbu Państwa.

- W złożonym przez nas do sądu wniosku zawarliśmy informacje, że jesteśmy gotowi pójść na dwa bardzo poważne ustępstwa - zrzec się roszczeń o odszkodowanie, jakie Skarb Państwa będzie musiał wypłacić Eureko za niezrealizowane umów prywatyzacyjnych, a także zrezygnować z natychmiastowego przejęcia pakietu większościowego akcji PZU. To bardzo duży kompromis, który według nas czyni propozycję ugody bardzo atrakcyjną dla resortu skarbu - powiedział PAP Nastula.

- Eureko zdaje sobie sprawę, że cóż z tego, jeśli arbitraż nawet zasądzi określoną kwotę, kiedy spór może pozostać na wiele jeszcze lat, więc to aktywo, które jest dzisiaj w posiadaniu Eureko, może być dla nich w dalszym ciągu mniej wartościowe - powiedział Grad w wywiadzie dla TVN CNBC Biznes.

- Uważamy, że jest to ostatni moment na polubowne rozwiązanie sporu wokół PZU. Przypuszczamy, że w ciągu roku zakończy się drugi etap postępowania arbitrażowego. Wtedy na ugodę będzie już za późno, a problem PZU nadal pozostanie nierozwiązany - wyjaśnił prezes Eureko.

- Eureko zdaje sobie sprawę, że nawet zasądzenie w arbitrażu odszkodowania - z którego w propozycji ugody koncern gotowy jest zrezygnować - nie zakończyłoby samego sporu - uważa z kolei minister skarbu Aleksander Grad.
Prezes Eureko Polska podkreślił, że warunki zawarte w propozycji ugody mogą stanowić wyjście do rozmów pomiędzy stronami konfliktu.

- Jesteśmy jednak przekonani, że proponowane rozwiązanie jest dobre nie tylko dla obu stron konfliktu, ale również dla samego PZU, a także wszystkich pozostałych jego akcjonariuszy. Nie chcielibyśmy prowadzić z ministerstwem dialogu w sprawie PZU poprzez media. Jesteśmy gotowi do bezpośrednich rozmów, które doprecyzują warunki kompromisu - powiedział prezes Eureko.

Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Więcej informacji na stronie www.gu.com.pl

JT