S and P zapowiada "trudne czasy" dla rosyjskich ubezpieczycieli. Analitycy agencji podkreślają, iż z 800 ubezpieczycieli działających na tym rynku 60% przypisu składki uzyskuje 10 największych. Mniejsze firmy mogą mieć kłopoty w związku z kryzysem na rynkach finansowych.
Jest to moment weryfikacji tego rozwijającego się dynamicznie jeszcze tak niedawno rynku. Ogromna ilość ubezpieczycieli będzie musiała ulec zmniejszeniu, tak jak to ma miejsce w krajach bardziej rozwiniętych. Rosyjski rynek dawał wielkie możliwości zysków dla każdego chętnego. Skorzystały na tym światowe korporacje, choćby Eureko które nie tak dawno dokonało zakupów w Rosji. W dobie kryzysu rosyjski rynek okazał się pułapką dla wielu. Ten kto przetrwa obecne perturbacje, będzie miał wielką szansę zostać znaczącym graczem na rosyjskim rynku ubezpieczeniowym.
Źródło: Insurance Journal
Jakub Tabisz