Okazuje się że policyjni antyterroryści nie są ubezpieczeni przed skutkami katów terroru. Dysponują tylko zwykłą polisą ubezpieczeniową dostępna dla każdego policjanta.
Policję ubezpiecza PZU, które w warunkach umowy wykluczyło zagrożenie terrorystyczne, a także udziału w masowych rozruchach społecznych. Komenda Główna Policji nie zdecydowała się na dodatkową polisę, ponieważ oferta była za droga. Czyli praktycznie rzecz biorąc, antyterorrysta nie jest ubezpieczony w przypadku postrzelenia przez kogokolwiek. Ponieważ towarzystwo zawsze może tłumaczyć, że strzelający mógł być terrorystą, a nie zwykłym przestępcą. Policjantów nie stać na wykupienie dodatkowych polis. Obecnie Komenda Głowna Policji stara się wynegocjować z PZU korzystniejsze warunki dodatkowych polis dla antyterrorystów.
Źródło: Dziennik
JT