Ministerstwo finansów poinformowało, że obecnie nie prowadzi prac legislacyjnych mających na celu opodatkowanie produktów inwestycyjnych w formie ubezpieczeń na życie.
Produkty te, to jeden z prostszych sposobów uniknięcia tak zwanego podatku Belki pobieranego od wszelkich zysków ze zgromadzonych oszczędności czy inwestycji. Dlatego też cieszyły się one w zeszłym roku ogromną popularnością. W ramach inwestycji klient otrzymywał także dodatkową ochronę ubezpieczeniową.
Od pewnego czasu mówi się jednak o potrzebie opodatkowanie także tych produktów. Z podobnego zwolnienia podatkowego nie korzystają zyski z ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, których konstrukcja również opiera się na polisach na życie. Dlatego brak podatku dla polis lokacyjnych nie ma właściwie ekonomicznego wytłumaczenia. Jest to korzystanie z luki prawnej.
Polisa lokacyjna polega na otrzymaniu gwarancji zwrotu ulokowanego kapitału oraz możliwości partycypacji w zyskach z inwestycji kapitałowych. Specyficzna konstrukcja umowy ubezpieczeniowej powoduje, że dodatkowe zyski w formie odsetek nie są obciążane podatkiem od przychodów kapitałowych.
Ustawodawcy nie zależy jednak na zmianie przepisów w obecnej chwili. Prawdopodobnie wpływ na taką decyzję ma sytuacja na rynkach finansowych. Po co rzucać kłody pod nogi ubezpieczycielom i bankom w dobie kryzysu finansowego. Opodatkowanie polis lokacyjnych spowodowałoby szybki odwrót klientów od tego typu produktów.
Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Jakub Tabisz