Polacy nie czytają umów, które podpisują. Bardzo często opierają się na informacjach przekazywanych np. w reklamach. Niestety instytucje finansowe zazwyczaj nie informują w nich o wszystkich kosztach czy możliwym ryzyku. W ubiegłym roku do Komisji Nadzoru Finansowego trafiło aż 9 tysięcy skarg. Duża część z nich była wynikiem nieuważnego czytania dokumentów przez klientów.
Informacje przekazywane w reklamie nie pokazują żadnych minusów produktu. By przeciwdziałać naiwności wsród nabywców, KNF przedstawiła niedawno „Przewodnik klienta usług finansowych”, który ma za zadanie pomóc w zrozumieniu sposobów działania instytucji finansowych.
W swojej publikacji Komisja podkreśla, że w reklamach pokazywany jest zazwyczaj jedynie wycinek oferty. Jako przykład można podać spot, w którym zakład ubezpieczeniowy informował, że dla jednego z dużych aut rodzinnych, klient z Wrocławia za ubezpieczenie komunikacyjne OC oraz AC zapłaci bez zniżek 2749 złotych. Niestety, zmieniając niektóre parametry (sumę ubezpieczenia, roczny przebieg, miejsce parkowania) kwota ta znacznie się zwiększa.
Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
OZ