Państwa Unii Europejskiej popierają pomysł nałożenia podatku bankowego na instytucje działające w sektorze usług finansowych. Celem zmian jest zebranie pieniędzy dla sfinansowanie funduszu ubezpieczeniowego na pokrycie ewentualnych kosztów pomocy w przyszłym kryzysie. Yoshihiro Kawai, sekretarz generalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Nadzorów Ubezpieczeniowych, twierdzi, że włączenie ubezpieczycieli do tej grupy będzie niesprawiedliwe.
Według Yoshihiro Kawai, działalność firm ubezpieczeniowych nie ma wpływu na panujący obecnie kryzys finansowy. A to głównie on jest przyczyną nałożenia tych ograniczeń. Działalność ubezpieczeniowa nie może być traktowana na równi z bankową, dlatego towarzystwa nie powinny być objęte tym podatkiem. W sektorze usług finansowych pełnią oni raczej rolę stabilizującą.
Obecnie, coraz więcej firm ubezpieczeniowych współpracuje z bankami. Dlatego, jak tłumaczy Yoshihiro Kawai, nadzory finansowe powinny współpracować i obserwować. Jeśli zajdzie potrzeba, należy wypełniać luki w regulacjach. Nie trzeba jednak stosować te same przepisy w stosunku do banków oraz ubezpieczycieli.
Stanowiska państw należących do Unii Europejskiej są różne. Niemcy mogą wykluczyć ubezpieczycieli z grona instytucji objętych podatkiem. Francja zaś, jest temu przeciwna.
Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa, Forsal.pl
OZ