W życiu prywatnym rzadko zastanawiamy się nad tym czym jest odpowiedzialność cywilna. Jeżeli już, to kojarzy się ona głównie z OC komunikacyjnym, czasem z pożyczką, czy innym długiem.
Faktycznie problem ten nabiera ostrości dopiero wtedy, kiedy jakieś nasze działanie spowodowało skutek w sferze odpowiedzialności cywilnej. Mówiliśmy wcześniej o tym, że prawo nakazuje sprawcy zdarzenia zrekompensować szkody jakie wyrządził swoim czynem. To, że stosunkowo rzadko mamy do czynienia z odpowiedzialnością cywilną w naszym życiu prywatnym wynika z tego, że świadomość prawna w naszym społeczeństwie jest relatywnie niska i to, co np. w USA natychmiast jest przedmiotem dochodzenia roszczeń przez poszkodowanego, u nas właściwie przechodzi bez jakiejkolwiek reakcji. Jeżeli już, to często kończy się przeprosinami i temat uważany jest za załatwiony. Inna sprawa, że np. właśnie w USA dochodzenie roszczeń z tytułu strat jest często nadużywane. Jest to m.in. skutkiem dochodzenia odszkodowań z tytułu „strat moralnych”, gdzie żąda się nieraz niebotycznych sum.
W Polsce na stosunkowo rzadkie dochodzenie roszczeń z OC wpływ ma również niewiara w skuteczność sądów, czy długotrwałość i kosztowność cywilnych procesów sądowych.
Jednak w świetle prawa ilość różnego rodzaju sytuacji, gdzie możemy zetknąć się z problemem odpowiedzialności cywilnej jest bardzo duża. Wszędzie tam, gdzie można udowodnić, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy naszym działaniem lub brakiem działania a powstałą szkodą osobową bądź majątkową możemy zetknąć się z uzasadnionymi roszczeniami osoby poszkodowanej. Niestety bywa, że dopiero wezwanie do sądu uświadamia nam istnienie czegoś takiego jak odpowiedzialność cywilna.
W myśl starej zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć, warto zastanowić się nad podstawowymi źródłami odpowiedzialności cywilnej w naszym życiu codziennym.
Głównymi będą:
- wszelkie zobowiązania finansowe wobec instytucji i osób,
- opieka nad dziećmi, czy osobami, nad którymi z racji zobowiązań, więzi rodzinnych itp. jesteśmy obowiązani sprawować opiekę,
- szkody wyrządzone przez nas z tytułu zamieszkiwania lokali mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych,
- opieka nad zwierzętami domowymi,
- szkody wyrządzone osobom trzecim wskutek zaniedbania czy niezachowania należytej ostrożności w ruchu pieszym, środkach komunikacji masowej, lokalach użyteczności publicznej,
- szkody polegające na naruszeniu dobrego imienia, dóbr osobistych, praw autorskich itp. osób trzecich lub instytucji.
Oczywiście nie nawołuję do tego, aby dla uniknięcia sytuacji, które mogą skutkować odpowiedzialnością cywilna nie ruszać się z domu, nie korzystać z domowych instalacji wod.-kan., elektrycznych itp. czy nie posiadać dzieci, psów, kotów itp. To co jest dla nas ważne to świadomość, że taka odpowiedzialność istnieje i unikanie zdarzeń mogących spowodować powstanie wobec nas roszczeń - przestrzeganie przepisów porządkowych, właściwa kontrola nad dziećmi i osobami powierzonymi naszej opiece, zwierzętami domowymi itp.
Podobnie uczestnicząc w ruchu pieszym, korzystając ze środków komunikacji masowej, czy przebywając w lokalach użyteczności publicznej należy zachować uwagę, aby naszym postępowaniem nie wyrządzić szkody osobie bądź instytucji.
Zdaję sobie sprawę, że mogę spotkać się z zarzutem, iż piszę rzeczy oczywiste. Pozornie racja, bo jeżeli się to czyta, to faktycznie są to rzeczy powszechnie znane, ale czy rzeczywiście, tak na co dzień, zwracamy na nie uwagę.
Lech Michejda