Według Marka Czerskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa Reasekuracji, stawki za dzielenie się ryzykiem dla większości towarzystw majątkowych wzrosły o około 10-15 proc. – informuje „Parkiet”.
Prezes Czerski przyznaje, że PTR także podniosło ceny. Gazeta zaznacza, że zwyżka nie jest jednak tak dotkliwa, jak się spodziewano. „Parkiet” przypomina, że jeszcze pod koniec listopada przedstawiciele reasekuratorów obecnych na polskim rynku mówili, iż przy odnowieniach umów na 2009 r. podwyżki cen wyniosą nawet 30 proc. Swoją decyzję usprawiedliwiali wzrostem kosztu pieniądza i problemami z pozyskaniem kapitału.
Gazeta zwraca uwagę, że tej skali wzrost stawek reasekuracyjnych w tej skali ostatnio miał miejsce przy odnowieniach umów z 2001 na 2002 r., co jak tłumaczy Marek Czerski, było to efektem wzrostu niepewności na rynkach po zamachu terrorystycznym na budynki World Trade Centre w Nowym Jorku we wrześniu 2001 r. Jeszcze wcześniejsza zwyżka pochodziła z przełomu 1997 i 1998 r., kiedy to wzrosła wartość odszkodowań po powodzi stulecia, która przeszła przez południowo-zachodnią Polskę latem 1997 r. Z kolei od 2002 roku stawki za reasekurację utrzymywały się na względnie tym samym poziomie lub nawet spadały.
„Parkiet” podkreśla, że niektórym towarzystwom udało się jednak wynegocjować utrzymanie stawek w 2009 r. na niezmienionym poziomie. Według źródeł informacji gazety, w ich gronie znalazł się lider rynku, PZU SA.
Leszek Niedałtowski, szef Polskiej Izby Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych wyjaśnia, że jeśli te informacje odpowiadają prawdzie, to ubezpieczyciel osiągnął utrzymanie stawek zapewne dzięki efektowi skali. Dodaje, że towarzystwo, które ma tak ogromny portfel, dysponuje także lepszą pozycją przetargową podczas rozmów z reasekuratorami, w odróżnieniu do mniejszych zakładów.
Według informacji gazety, negocjacje w sprawie odnowień toczą się jeszcze z TUiR Warta, wiceliderem działu II pod względem zbieranej składki, jednak wszystko wskazuje na to, że zarząd Warty musi się liczyć z około 10-proc. podwyżką.
„Parkiet” przypomina, że w 2008 r. towarzystwa przekazały reasekuratorom składki o wartości około 1,66 mld zł. Gazeta szacuje, że dzięki tegorocznej podwyżce kwota ta wzrośnie do ok. 1,8 mld zł. Jednak i tak polskie firmy mają lepiej, niż te, które działają na rynkach zachodnich. Marek Czerski mówi, że tamtejsze stawki za reasekurację wzrosły średnio o 20-25 proc. W ostatnim tygodniu firmy Willis Re i Guy Carpenter w specjalnych raportach poinformowały o wzrostowej tendencji stawek. Drugi na świecie pod względem wielkości reasekurator Munich Re ma poinformować o skali podwyżek na początku lutego. Lider światowego rynku, Swiss Re, na razie milczy w tej sprawie.
Źródło: Parkiet
JT