Nie wiadomo jak obliczyć wierzytelności z polis na życie po upadłości towarzystwa.
W sytuacji, gdy bankrutujący ubezpieczyciel nie zostanie przejęty przez inne towarzystwo lub pieniędzy zgromadzonych w spółce nie wystarczy na zaspokojenie roszczeń klientów, wówczas zobowiązania przejmuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Forsal.pl przypomina, że w przypadku polis na życie będzie to 50 proc. wierzytelności, ale nie więcej niż 30 tys. euro. Problem polega na tym, że nie wiadomo dokładnie, jak wyliczyć wartość wierzytelności. Większość wierzytelności powstaje po upływie trzech miesięcy od upadłości, kiedy wszystkie umowy rozwiązują się. Posiadający obliczone na kilkanaście lat polisy na życie ryzykują ponoszenie strat. Powód? Przez pierwsze lata większość ich składek idzie na odpisy na ryzyko śmierci, prowizje agenta, wynagrodzenie towarzystwa.
Ministerstwo Finansów nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie: ile tak naprawdę uzyskaliby klienci. Magdalena Kobos, rzecznik prasowy ministerstwa mówi, że przedmiot oraz zakres odpowiedzialności UFG będą wynikały z konkretnych umów, zawartych z zakładami ubezpieczeń. Rzeczniczka wyjaśnia, że oznacza to, iż po ustaleniu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, UFG wypłaci świadczenie w wysokości 50 proc. tego, co osoba uprawniona otrzymałaby od zakładu ubezpieczeń.
Większość umów ubezpieczeń na życie nie reguluje sytuacji, w której umowa rozwiązuje się na skutek upadłości ubezpieczyciela. Występują jedynie zapisy, określające wysokość i powody potrąceń z należnej kwoty jakie zastosuje towarzystwo, jeśli to klient rozwiąże umowę przed terminem. W przypadku niektórych umów ubezpieczeń kapitałowych czy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, przez pierwszy rok czy dwa klient nie otrzyma żadnej części wpłaconych składek Stosowanie takiego podejścia prowadziłoby do sytuacji, w której klient z umową rozwiązaną z mocy prawa ponosiłby takie konsekwencje, jakby rozwiązał umowę sam. Wszystko wskazuje na to, że wątpliwości będą rozstrzygane w sądach.
Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa/ Gazeta Prawna
JT