Departament Skarbu rozważa zakup udziałów firm ubezpieczeniowych. Rządowym zakupem akcji są zainteresowani dwaj najwięksi ubezpieczyciele życiowi w USA notowani na giełdzie – Met Life i Prudential Finance, oraz mający jedne z najwyższych ocen New York Life Insurance.
Robert Riegel, dyrektor zarządzający Moody’s Inwestors Service uważa, że ponieważ w ostatnich tygodniach ubezpieczyciele próbowali wzmocnić swoje finanse, podobnie jak banki przestali pełnić funkcję kredytodawcy, efektem czego kryzys kredytowy się pogłębił. Podstawy finansowe większości towarzystw są solidne, jednak ich akcje i długoterminowe inwestycje tracą na wartości. Niektórzy ubezpieczyciele zainwestowali w papiery wartościowe zabezpieczone kredytami typu alt-A i subprime.
Inne straty ponieśli z kolei na inwestycjach w akcje i papiery uprzywilejowane bankrutów, jak np. Lehman Brothers. Kolejne niebagatelne sumy wynikają z niezrealizowanych strat z inwestycji w obligacje korporacyjne różnego typu. Dodatkowo: przychody odsetkowe zostały ograniczone niskimi stopami procentowymi zaś zapaść gospodarcza może zadać cios polisom emerytalnym a nawet zachwiać sprzedażą klasycznych polis na życie.
Problem stanowi fakt, że ubezpieczyciele nie mogą sięgnąć po dodatkowe pieniądze z rynków kapitałowych, co zrobiliby w normalnej sytuacji. Niemożliwa jest np. sprzedaż akcji, ponieważ kursy walorów tych firm i tak już są niskie. Dlatego też wiele towarzystw chce skorzystać z pomocy Departamentu Skarbu.
Przez większą część roku branża ubezpieczeniowa sprawiała wrażenie odpornej na kryzys, jednak w ostatnich tygodniach akcje niektórych z nich zostały dotknięte gwałtowną przeceną. Jednak to może być dopiero początek. Efektów kolejnych złych wieści branża może oczekiwać w przyszłym tygodniu, kiedy to sporo notowanych na giełdzie ubezpieczycieli ma opublikować wyniki za trzeci kwartał.
Źródło: WSJ Polska
JT