W tym roku banki będą w większym stopniu promowały ubezpieczenia dotyczące utraty pracy – informuje „Gazeta Prawna”.
Gazeta wskazuje, że w ten sposób banki będą się zabezpieczać przed ryzykiem bezrobocia wśród swoich klientów, oraz zapewnią sobie dodatkowe przychody dzięki prowizjiom od ubezpieczycieli.
Jakie są stawki za tego typu polisy? Zapytany przez „GP” Bartłomiej Samsonowicz, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl mówi, że np. w MultiBanku stawka za ubezpieczenie utraty pracy dołączone do kredytu hipotecznego wynosi 1,4 proc. od kwoty kredytu za dwa lata z góry, a po dwóch latach 4 proc. od wysokości raty. Polisa oferowana z kredytem gotówkowym w Millennium kosztuje 0,21 proc. od wypłaconej kwoty kredytu miesięcznie.
„Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że ubezpieczenia od utraty pracy nie są dostępne w ramach oferty rynkowej ubezpieczycieli. Może się zatem zdarzyć, że zawarcie takiej polisy będzie obowiązkiem, bez spełnienia którego otrzymanie kredytu lub skorzystanie z jego promocyjnego oprocentowania będzie niemożliwe.
„GP” zaznacza, że banki i ubezpieczyciele dążą do tego, aby obejmować polisami całe grupy klientów, tak aby uniknąć tzw. antyselekcji. Powód? Gazeta tłumaczy, że gdyby te produkty miały charakter dobrowolny, kupowałyby je tylko osoby, które czują się zagrożone utratą pracy. W efekcie ceny takich polis musiałyby być bardzo drogie, bo kupowałyby je tylko osoby u których prawdopodobieństwo zgłoszenia roszczenia jest wysokie. Z tego samego powodu, takie polisy nie są dostępne na wolnym rynku
Źródło: Gazeta Prawna
JT