Towarzystwa oferujące ubezpieczenia inwestycyjne odnotowują spadek dochodu. Jest to ewidentny efekt kryzysu na rynkach finansowych. Polisy inwestycyjne są bowiem bezpośrednio powiązane z giełdą.
W czasach kryzysu na zainteresowaniu klientów powinny natomiast zyskiwać klasyczne polisy na życie, czyli ubezpieczenia czysto ochronne. Z tego działu towarzystwa nie powinny odnotowywać spadku zysków, chyba że większość konsumentów postawi na oszczędność …. nawet na bezpieczeństwie siebie i bliskich.
Inaczej przestawia się sytuacja w ubezpieczeniach majątkowych.
Większą uwagę do ubezpieczeń przywiązują klienci korporacyjni i ci z sektora MSP. Zwiększonym zainteresowaniem cieszą się np. ubezpieczenia OC członków zarządu, o które niestety teraz nie łatwo. Towarzystwa mają duże wymagania jeżeli chodzi o dokumentację potwierdzającą kondycję finansową przedsiębiorstw, ale pomimo tego klienci są gotowi płacić wysoką składkę ubezpieczeniową, a zapytania ofertowe coraz częściej kończą się podpisaniem umowy ubezpieczenia.
W sektorze klienta indywidualnego dochody z ubezpieczeń majątkowych mogą spaść z powodu zmniejszonych wydatków społeczeństwa na powiększanie swojego majątku (mniej kupowanych mieszkań, samochodów) lub przenieść się do podmiotów bardziej konkurencyjnych cenowo. Klient jest teraz bardziej wrażliwy na cenę i nie ma skrupułów, jeżeli inny ubezpieczyciel oferuje korzystniejsze warunki.
Argumentem potwierdzającym opinię, że kryzys gospodarczy nie jest tak silnie odczuwany w środowisku ubezpieczeniowym jak w pozostałych branżach, jest rozszerzenie oferty firm zajmujących się doradztwem finansowym właśnie o ubezpieczenia.
Zofia Dmochowska