Aby doszło do rozmów z Eureko, musi być na nowo podpisane memorandum i umowa o poufności - powiedział dziennikarzom minister skarbu Aleksander Grad.
- Jesteśmy otwarci i gotowi do rozmów ugodowych z Eureko, ale nie ma mowy o tym, by była to ugoda, która naruszy interesy Skarbu Państwa; nie ma mowy, by Skarb Państwa oddał kontrolę nad PZU SA - mówił w piątek Grad w Tarnowie.
Minister skarbu podkreślił, że jeżeli doszłoby do wynegocjowania umowy, to musi ona zostać zawarta przed polskim sądem, oraz zaznaczył, że - na pewno nie na warunkach, które dotychczas pojawiały się w rozmowach z Eureko. Zdaniem szefa resortu skarbu „stare rozwiązania są nie do zaakceptowania".
Grad podkreślił, że niepokoi go sytuacja wewnątrz Eureko. Jak powiedział, z informacji wypływających z międzynarodowych agencji i holenderskiej prasy wynika, że Eureko oczekuje od swoich akcjonariuszy dużego dokapitalizowania kwotą 1 miliarda euro. Dodał, że ze spółki odszedł prezes i inne kluczowe dla niej osoby.
- Chciałbym wiedzieć, kto dzisiaj ma umocowanie do prowadzenia rozmów i negocjacji ze stroną polską. Oczekiwałbym w tej sytuacji, żeby to akcjonariusze Eureko upoważnili określony zespół osób do prowadzenia negocjacji - mówił Grad.
Zdaniem Grada, rozwiązanie sporu z Eureko pozwoliłoby samej spółce Eureko zrealizować jej plany restrukturyzacyjne i naprawcze.
Minister zaznaczył, że ze strony Eureko musi być faktyczna wola zawarcia porozumienia, a nie działania pozorowane. - Nie przyjmuję takich propozycji ze strony Eureko, które mają tylko i wyłącznie charakter zewnętrzny, które są na użytek arbitrażu – stwierdził Grad.
Jak zaznaczył, każda ze stron powinna określić konkretne warunki, które będą przedmiotem negocjacji. - Eureko od lat przedstawia te same warunki, jakby nie zmieniły się okoliczności. Na to naszej zgody nie ma i nie będzie - podkreślił szef resortu skarbu.- To muszą być nowe warunki - dodał.
Według Grada, należałoby się też zastanowić, czy akcjonariusze nie życzyliby sobie obecnie innego sposobu rozwiązania sporu.
Źródło: PAP
JT