Zalane domy, podmyte drogi i tory - to skutki ciągle padającego deszczu. Niestety pogoda w najbliższym czasie prawdopodobnie się nie zmieni. Najbardziej zagrożone jest południe Polski, gdzie może dojść do powodzi.
Aktualna sytuacja narazi na straty nie tylko ludzi, ale także firmy ubezpieczeniowe. Wraz z początkiem roku nawiedziła nas sroga zima, teraz powodzie. Wszystkie te katastrofy negatywnie odbiją się na wyniku finansowym towarzystw.
W 2009 rok szkody spowodowane przez ulewne deszcze, burze, nawałnice i powodzie kosztowały ubezpieczycieli w sumie 445 milionów złotych. Do września wypłacono 171 milionów złotych odszkodowań, zaś 274 milionów złotych pozostało na rezerwy na niewypłacone odszkodowania. Na tych polisach towarzystwa w 2009 roku zarobiły 91 milionów złotych (o 60% mniej niż w 2008 roku).
W większości krajów Unii Europejskiej obowiązuje tzw. ubezpieczeniowy system katastroficzny. Niestety, w Polsce Rząd odmówił jego zainicjowania. System zakłada wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń katastroficznych dla właścicieli budynków mieszkalnych, jednak z dopłatami Skarbu Państwa.
Źródło: Parkiet.com, Rzeczpospolita
OZ