W ostatnim tygodniu lutego największe kontrowersje wzbudziła nowelizacja ustawy o OFE. Agencja Standards and Poors obniżyła rating Warty i kolejne towarzystwa przedstawiły swoje wyniki finansowe. PTU postanowiło odrobić zaległości i rozpoczęło windykację starych długów.
Kontrowersje wokół nowelizacji
Na czwartkowym posiedzeniu Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt nowelizacji ustawy o OFE bez żadnych poprawek. Zgodnie z jej treścią prowizja pobierana przez PTE od każdego klienta spadnie z maksymalnych 7 procent do 3,5 procent. Zostanie także wprowadzony górny limit opłaty za zarządzanie wysokości 8,4 miliona złotych. Te zapisy wzbudziły protesty PTE, a także PKPP Lewiatan. Ich zdaniem tak szybkie zmiany w ustawie doprowadzą paradoksalnie do pogorszenia konkurencyjności rynku emerytalnego. Dużym OFE nie będzie się opłacało walczyć o nowych klientów ze względu na narzucone limity. Przyszli emeryci będą zmuszeni korzystać z usług mniejszych i droższych OFE. Nie podoba im się także tak szybkie zmniejszenie pobieranej prowizji. Ani OFE, ani zagraniczni inwestorzy nie są przygotowani na wejście tej nowelizacji w życie. Według PKPP Lewiatan nowe regulacje obniżają wiarygodność naszego kraju w oczach zagranicznych inwestorów.
Pomimo krytyki, poprawki proponowane przez PTE, jak na przykład rozłożenie na raty wprowadzanych obniżek prowizji, nie zostały uwzględnione podczas czwartkowego posiedzenia Komitetu. Twórcom nowelizacji zależy na jak najszybszym wprowadzeniu zmian do obecnego systemu emerytalnego. Jest to odpowiedź na bardzo słabe wyniki OFE w ostatnich miesiącach i niską pierwszą emeryturę korzystającą częściowo z funduszy. Zdaniem rzecznika rządu OFE czują się jak pączek w maśle i nic nie usprawiedliwia tak dużych kosztów obsługi kont klienta. Przypomnijmy, że obecnie od każdych 100 złotych wpłaconych na konto emerytalne, OFE pobierają 7 złotych. Rządzący pragną także uwolnienia pieniędzy zgromadzonych w OFE. Prace nad nowelizacja trwają. Na razie jednak nie widać chęci do wysłuchania zastrzeżeń PTE.
Rating Warty spada
Standard and Poors obniżył rating Warty do poziomu BBpi (marginal). Tak kiepski wynik stawia jednego z największych ubezpieczycieli na polskim rynku w bardzo złym świetle. Powodem są bardzo słabe wyniki spółki. Zdaniem agencji ratingowej dochód spółki jest marginalny, wypłacalność ubezpieczyciela zagrożona przez wahania i straty na warszawskiej giełdzie. To wszystko składa się na zdecydowane obniżenie oceny finansowej kondycji Warty. Rzecznik prasowy grupy uspokaja, że wypłacalność spółki nie jest zagrożona i wszelkie wymogi regulatora są nadal spełnione. Wszystkiemu winny niski zwrot z inwestycji spowodowany odpisami z tytułu trwałej utraty wartości aktywów (dokonany zgodnie z konserwatywną polityką grupy KBC dotyczącą trwałej utraty wartości).
Rating Warty bardzo zaniepokoił morskich armatorów. Obecnie grupa jest największym, z polskich ubezpieczycieli, dostarczycielem polis dla statków i ich ładunków. Zdaniem brokerów sprzedających tego typu ubezpieczenia obniżenie oceny firmy do tak niskiego poziomu wymusi adekwatną reakcję u armatorów. Właściciele statków i ładunków zażądają od Warty renegocjacji umów, dodatkowej reasekuracji, lub zmienią ubezpieczyciela. Jeżeli grupa nie podwyższy szybko swojego ratingu, albo nie zaskarży oceny S&P to może utracić ten segment rynku.
PTU zabiera się za dłużników
W tym tygodniu wpłynęło do Rzecznika Ubezpieczonych wiele skarg na windykację długów przeprowadzoną na zlecenie Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń. Okazuje się, że wielu klientów towarzystwa zostało wezwanych do zapłaty rachunków nawet sprzed okresu ośmiu lat. Należności wahają się od 300 do 900 złotych. Wielu klientów PTU jest zaskoczona informacjami o wierzytelnościach z których kompletnie nie zdawali sobie sprawy. Rzecznik Ubezpieczonych postanowił interweniować i opublikował komunikat, w którym tłumaczy zasady przedawnienia wierzytelności finansowych. Towarzystwo nie może się domagać zwrotu pieniędzy za składki z okresu przekraczającego trzy ostatnie lata. Jednak wezwany do zapłaty musi zgłosić ten fakt do sądu, inaczej przedawnienie nie nastąpi. Całej sprawie postanowiła się także przyjrzeć Komisja Nadzoru Finansowego. Przedstawiciele PTU tłumaczą, że wezwania do zapłaty są efektem usprawnień organizacyjnych i przekazania obsługi długów firmie windykacyjnej P.R.E.S.C.O.
Amerykańskie AIG kolejny raz przeżywa kłopoty
AIG nie wystarczyła gigantyczna rządowa pożyczka na poprawienie swojej kondycji. Okazuje się, że firma może potrzebować kolejnych kilkudziesięciu miliardów dolarów wsparcia. Zaniepokojeni przedstawiciele FED razem z AIG przygotowali nowy plan ratunkowy dla ubezpieczyciela. Ma on zostać podzielony, na co najmniej trzy części. Oddzieli to bardzo zyskowne gałęzie jak ubezpieczenia na życie od tych ciągnących grupę w dół. W ten sposób spadki akcji nie dotkną wszystkich rodzajów działalności firmy, a w razie bankructwa nie dojdzie do katastrofy na amerykańskim rynku i pozbawienia obywateli podstawowych polis. W pierwszym tygodniu marca mamy poznać ostateczną decyzje w tej sprawie. Na razie fatalne wyniki AIG za poprzedni kwartał doprowadziły do sporych spadków na amerykańskiej giełdzie i wzrostu pesymizmu wśród inwestorów. Przypomnijmy, że nie tak dawno temu akcje amerykańskiego ubezpieczyciela osiągnęły dno i przekroczyły magiczną barierę jednego dolara za akcję.
Skok zyskuje na polisach majątkowych i traci na życiowych
SKOK TUW zebrał w 2008 r. ponad 92 mln zł przypisu składki brutto, przy ponad 70 mln zł w 2007 r. Spółka ta utrzymała ponadto podobny do poziomu z 2007 r. wynik finansowy. Wyniósł on 31,3 mln zł, przy 32 mln zł rok wcześniej. Wynik techniczny spółki zatrzymał się na poziomie 28,81 mln zł i był niższy o 13% niż w 2007 r.
SKOK Życie z kolei zebrał w 2008 r. 48,53 mln zł składki przypisanej brutto, co jest wynikiem o 13% niższym niż przed rokiem. Gorszy wynik związany jest przede wszystkim ze znacznym obniżeniem przychodów z ubezpieczeń na życie z funduszem kapitałowym. Spółka odnotowała jednak lepsze wyniki finansowe niż w 2007 r. Wynik finansowy netto zatrzymał się na poziomie 11,09 mln zł i był lepszy o 28% niż rok temu, wynik techniczny
natomiast sięgnął 13,85 mln zł i był lepszy niż w 2007 r. o 56%.
Kiepskie wyniki Skandii
Skandia w 2008 r. odnotowała o 59% niższy przypis składki niż w 2007 r. Zatrzymał się on na poziomie 377,56 mln zł, przy jeszcze 913,46 mln zł rok temu. Spółka znacznie pogorszyła przy tym wyniki finansowe. Wynik finansowy netto wyniósł na koniec 2008 r. 38,44 mln zł i był gorszy niż w 2007 r. o 42%. Podobnie wynik techniczny, który jeszcze przed rokiem zatrzymywał się na poziomie 79,34 mln zł, w 2008 r. wyniósł 45,72 mln zł.
Zadowalające wyniki AXA Polska
AXA Życie TU
W okresie 1 styczeń-31 grudzień 2008 towarzystwo wypracowało ponad czterokrotny wzrost przypisu składki w porównaniu do 2007 roku. Na koniec grudnia 2008 ukształtował się on na poziomie 1.605 mln zł.
AXA TU
W 2008 roku towarzystwo rozszerzyło zakres działalności, oprócz ubezpieczeń korporacyjnych, o ubezpieczenia wypadkowe i chorobowe. Przypis składki na koniec 2008 roku wyniósł 26 mln zł, co ponad dziesięciokrotnie przekracza przypis składki towarzystwa za cały rok poprzedni.
AXA OFE
AXA Otwarty Fundusz Emerytalny w 2008 roku pozyskał 965 mln zł składek, co stanowi wzrost o 23% w stosunku do poprzedniego roku. AXA OFE należy do czołówki funduszy pod względem wyników sesji transferowych. W 2008 roku 74,4 tys osób zdecydowało się zmienić swój fundusz emerytalny na AXA OFE. Łączna liczba członków funduszu na koniec 2008 roku wyniosła ponad 680 tys., w stosunku do 609 tys. na koniec roku 2007.
Jakub Tabisz