Ministerstwo Skarbu Państwa rozważa wypłatę odszkodowania dla Eureko w formie dywidendy z PZU, ale chce, aby holenderski inwestor obniżył swoje oczekiwania co do odszkodowania.
Na spotkaniu w redakcji „Gazety Wyborczej” minister skarbu Aleksander Grad przyznał, że w resorcie rozważany jest scenariusz, według którego odszkodowanie dla Holendrów byłoby wypłacone z kasy PZU w formie dywidendy. Resort skarbu liczy jednak na to, że Holendrzy poskromią swoje apetyty i nie zażądają kwoty 35,6 miliardów złotych. Jest to możliwe, ponieważ holenderska spółka przezywa coraz większe kłopoty związane z ciągnącym się kryzysem finansowym.
Jednak wypłata odszkodowania z pieniędzy zebranych przez PZU z pewnością zaprzepaści plany prezesa PZU Andrzeja Klesyka. Obecnie PZU dysponuje 10 miliardami złotych zebranymi przez dwa lata, kiedy to nie była wypłacana dywidenda akcjonariuszom. Strategia prezesa polega na przejęciach firm w Europie Środkowo – Wschodniej, a do tego oczywiście potrzebne są pieniądze. W najbliższy wtorek 30 września ma nastąpić zebranie rady nadzorczej ubezpieczyciela. Ma na nim zostać przedstawiona strategia rozwoju firmy. Prawdopodobnie Andrzej Klesyk poruszy na nim propozycję Ministra Skarbu.
Jeżeli jednak PZU nie rozwinie swojej działalności i nie przejmie zagranicznych lub krajowych spółek, to może stracić pozycję lidera w regionie. Taka szansa na akwizycję może się już nie powtórzyć. Wciąż też niewiadomo jak na ewentualna propozycję MSP zareaguje Eureko. W grę wchodzi tez przejęcie 33 procent akcji PZU w rękach Holendrów. To jednak kosztowałoby znacznie więcej niż 10 miliardów dolarów. Czy wypłacenie odszkodowania Eureko z kasy PZU jest zgodne z prawem? Prawnicy na razie nie wyrazili swojej opinii w tej sprawie.
Źródło: Gazeta Wyborcza
JT