Coraz większy wpływ na finanse ubezpieczycieli mają rezerwy na komunikacyjne szkody zagraniczne. Konieczność przekazywania odszkodowań poza terytorium Polski coraz bardziej wpływają na finanse ubezpieczycieli. Sytuacja ta jest efektem stale rosnącej od momentu wstąpienia Polski do UE mobilności Polaków.
Stały wzrost wysokości wypłacanych odszkodowań z tytułu zagranicznych szkód potwierdzają PZU SA i Commercial Union. Bohdan Białorucki, rzecznik prasowy CU Polska, mówi, że rezerwy i odszkodowania dotyczące szkód zagranicznych rosną z roku na rok w tempie większym niż dotyczące szkód krajowych. Jego zdaniem średnie rezerwy i odszkodowania w 2008 r. będą wyższe niż w 2007.
Jedno z towarzystw majątkowych po dziewięciu miesiącach tego roku zawiązało rezerwy na komunikacyjne szkody zagraniczne 36-krotnie większe niż rok temu. Zdaniem tej firmy ich wartość będzie zdecydowanie wyższa ze względu na to, że debiut zakładu na polskim rynku nastąpił na początku 2007 r. i portfel cały czas dynamicznie rośnie.
Jarosław Niemirowski, dyrektor departamentu aktuarialnego Uniqa TU przyznaje, że wartość odszkodowań i świadczeń wypłaconych z tytułu odszkodowań zagranicznych wynosi w przypadku jego towarzystwa kilkanaście milionów złotych w skali roku, przy czym można zaobserwować tendencję wzrostową.
W przypadku większości towarzystw udział odszkodowań zagranicznych w wypłaconych odszkodowaniach i świadczeniach ogółem (9,2 mld zł brutto w 2007 r.) wynosił od 3 do 5 proc. Gazeta założyła, że zagraniczne wypłaty rosły w tym roku o 50 proc. szybciej niż krajowe (w I półroczu dla OC wzrost wyniósł 14,5 proc., a dla AC: 9,8 proc.). W takiej sytuacji oznaczałoby to, że towarzystwa majątkowe w skali całego roku przekażą za granicę około 450 mln zł (370 mln zł rok wcześniej).
Na kwotę wypłacanych odszkodowań i zawiązywanych rezerw wpływa nie tylko liczba szkód zagranicznych i stopień obrażeń ofiar czy uszkodzenia mienia, lecz także praktyka sądów w poszczególnych krajach, oraz kursy walut, według jakich jest wyliczana wartość wypłaty. Gazeta przypomina, że wartość odszkodowań zmienia się proporcjonalnie do wartości złotego, zaś ten od końca III kwartału zaczął tracić na wartości.
Wiesław Puławski, dyrektor biura likwidacji szkód STU Ergo Hestia przyznaje, że ostatnie zmiany kursów walut miały oczywiście wpływ na wycenę zobowiązań jego firmy. Dodaje jednak, że każdy zakład musi posiadać aktywa w walutach obcych na pokrycie wspomnianych zobowiązań i to pomaga neutralizować problem znaczących wahań kursowych.
Źródło: Parkiet
JT