Spadki na giełdach spowodowały masowy odwrót od bardzo popularnych polis inwestycyjnych. Teraz najlepiej sprzedają się polisy na życie i dożycie.
Statystyczny Polak pierwszym półroczu wydał na polisy na życie 492 zl. Łącznie daje to astronomiczną sumę 18,7 mld zl. To aż o połowę więcej niż przed rokiem! O tym, jak się ubezpieczamy, coraz częściej decyduje sytuacja na warszawskim parkiecie.
Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w ciągu roku Polacy wycofali z polis
związanych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi przeszło 1,5 mld zł. Wartość składek spadla w tym czasie z 3,5 mld zl do 1,7 mld zl. Co się stało z tymi pieniędzmi? Do
łask wracają bezpieczniejsze polisy na życie. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku padł historyczny rekord. Polacy wydali na nie 13,1 mld zl, trzykrotnie więcej niż przed rokiem.
Tak dynamiczny wzrost to głównie zasługa banków, które oferują produkty ubezpieczeniowe w swoich oddziałach. PZU Życie dzięki sprzedaży swoich polis w bankowych okienkach zebrało w pierwszym półroczu rekordową liczbę składek - 4 mld zł, to ośmiokrotnie więcej niż rok wcześniej. Prawdziwą furorę robią zwłaszcza tzw. produkty strukturyzowane, które
jeszcze niedawno traktowane były przez Polaków jak egzotyczna ciekawostka. Obecnie nie ma tygodnia by nie pojawił się nowy produkt strukturyzowany. Polacy zainwestowali w nie do tej pory 12 miliardów złotych.
Dla firm ubezpieczeniowych współpraca z bankami ma i złe strony. Co prawda dzięki niej zbierają więcej składek, ale zyskiem muszą się dzielić ze swoimi partnerami. Już widać to po
ich wynikach finansowych. W pierwszym półroczu ubezpieczyciele życiowi zarobili 1,3 mld zl, o 800 mln z! mniej niż rok temu.
Źródło: Gazeta Wyborcza
JT