W ubiegłym tygodniu powróciła kwestia stworzenia europejskiego systemu nadzoru finansowego, budząca pewne opory wśród niektórych krajów UE. Amerykański Prudential zdecydował się na sprzedaż akcji. W Wielkiej Brytanii spadają stawki ubezpieczeniowe.
Europejski system nadzoru finansowego
Komisja Europejska zaproponowała w środę ustanowienie europejskiego systemu nadzoru finansowego. Przeciwne temu pomysłowi są Niemcy i Wielka Brytania. Wspólny nadzór ma na celu ustrzec przed powtórką kryzysu. Przewodniczący KE Jose Barroso apelował by uczyć się na błędach i stworzyć struktury nadzoru i oceny ryzyka odpowiednio reagujące na wypadek kryzysu.
Unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Joaquin Almunia ubolewał nad reakcją Niemiec i Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem plany Komisji są ambitne, ale realistyczne. Wielka Brytania boi się, że europejskie instytucje doprowadzą do utraty przez londyńskie City statusu światowego centrum finansowego, a tym samym obejmą ogromne wpływy do budżetu z tego tytułu.
KE proponuje stworzenie na bazie istniejących już komitetów niskiej rangi trzech nowych instytucji nadzorczych (ds. banków, papierów wartościowych i ubezpieczeń), złożonych z najwyższego szczebla przedstawicieli nadzorów narodowych. Ich radom przewodniczyć miałyby cieszące się najwyższym autorytetem osoby, niezależne od krajowych nadzorów. Koordynacją tych trzech instytucji, nazwanych wstępnie „władzami”, zajmowałby się „komitet sterujący”.
Rola nowych instytucji miałaby polegać na harmonizacji zasad, koordynacji decyzji nadzorów krajowych, ale też mediacji w przypadku konfliktu między krajowymi organami nadzorczymi, przy czym mediacja ta miałaby mieć charakter „wiążący”.
Niemcom i Brytyjczykom nie podoba się pomysł przekazania władzy w ręce nowej instytucji, zwłaszcza, że z ewentualnymi skutkami kryzysu i tak muszą sobie radzić rządy poszczególnych krajów.
KE proponuje także utworzenie nowej Europejskiej Rady Oceny Ryzyka Systemowego (European Systemic Risk Council - ESRC), w której mieliby zasiąść prezesi narodowych banków centralnych z 27 państw UE, szefowie krajowych i trzech unijnych instytucji nadzorczych UE oraz przedstawiciele KE. Celem ESRC byłoby branie pod uwagę i analizowanie wczesnych ostrzeżeń i wszelkich informacje kluczowych dla stabilności finansowej i skutecznie reagowanie, wydawanie krajom zaleceń za pośrednictwem unijnej rady ministrów finansów Ecofin albo instytucji nadzoru unijnego.
Kraje nie podporządkowujące się zaleceniom ESRC musiałyby odpowiednio wytłumaczyć powody swojej decyzji.
Polska na nieformalnym spotkaniu w Pradze zadeklarowała poparcie dla inicjatywy stworzenia nadzoru europejskiego.
Prudential sprzedaje akcje
Drugi największy amerykański ubezpieczyciel na życie Prudential Financial Inc zapowiedział złożenie oferty sprzedaży swoich akcji zwykłych o wartości 1,25 mld dol. Towarzystwo odrzuciło dwa tygodnie temu pomoc rządową, dlatego też potrzebuje szybkiego dokapitalizowania swojego biznesu.
Przychody ze sprzedaży netto Prudential zamierza przeznaczyć na ogólne potrzeby firmy, do których może się zaliczać dokapitalizowanie ubezpieczeniowych spółek zależnych lub spłata długów. Od strony księgowej ofertę obsługiwać będą Citigroup i Goldman Sachs.
Kryzys finansowy okazał się fatalny dla życiowych ubezpieczycieli w Ameryce. Stracili oni na inwestycjach w toksyczne aktywa i wyższych kosztach produktów emerytalnych z komponentem inwestycyjnym z gwarancją kapitału. Pomimo tego Prudential zdecydował się na odrzucenie rządowej pomocy. W efekcie wartość akcji ubezpieczyciela podskoczyła.
Spadają stawki ubezpieczeniowe w Wielkiej Brytanii
W ubiegłym tygodniu firma brokerska Marsh opublikowała analizę pierwszego kwartału na brytyjskim rynku ubezpieczeniowym. Wynika z niej, że stawki ubezpieczeniowe spadają, tempo spadku było jednak wolniejsze. Dane z tego kwartału wskazują na obniżenie stawek zarówno w ubezpieczeniach majatkowych – średnio o 0,5% – jak i odpowiedzialności – pracodawców o 4%, a cywilnej o 3,5%.
Tim Pritchard z Marsh komentuje: – Mimo wzrostu roszczeń, konkurencja w dążeniu do utrzymania udziału w rynku oraz pojawienie się nowych uczestników rynku w niektórych grupach ubezpieczeń oznacza, że stawki nadal będą spadać. Obserwujemy jednak znaczne spowolnienie tego spadku, zwłaszcza w odniesieniu do polis wieloletnich.
Większości naszych klientów nie spotkała podwyżka stawek przy odnawianiu polis. Co do kontraktów długoterminowych, uzgodniono na ogół zwyżki w drugim i trzecim roku. Ich wielkość wynosi 2,5–10% za każdy rok, w zależności od ryzyka. - powiedział o ubezpieczeniach majątkowych.
Aviva czeka na okazję
Poszukiwanie okazji do przejęć jest częścią naszej pracy. Spodziewam się, że w najbliższym czasie takie możliwości się pojawią. - powiedział Andrew Moss, prezes Aviva. Firma planuje przejęcia w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Jest to najlepszy moment na zakupy, akcje wielu firm szybują w dół na skutek kryzysu finansowego. Obecnie ok. 40 proc. przychodów grupy Aviva pochodzi z macierzystego rynku brytyjskiego. Kolejne 40 proc. to Europa kontynentalna. 14 proc. grupa pozyskuje w Stanach Zjednoczonych oraz Azji Pacyficznej.
Uniqa spowalnia
1,7 mld euro składki zebrała grupa Uniqa w I kwartale 2009 r. Oznacza to wzrost o 1,4% w stosunku do danych sprzed roku. Największe tempo wzrostu grupa odnotowała w Europie Wschodniej oraz Południowo-Wschodniej. Przypis składki wzrósł w tym regionie o 3,5% do 298 mln euro. Na macierzystym rynku austriackim wzrost składki wyniósł 1,3% do niemal 1,1 mld euro.
Wynik grupy wzrósł dwukrotnie z 14 mln euro do 28 mln euro. W segmencie ubezpieczeń majątkowych wzrost składek wyniósł ponad 4% do 797 mln euro. Z ubezpieczeń na życie Uniqa zebrała 602 mln euro składek. Oznacza to spadek o 3,4% w stosunku do danych sprzed roku.
Pogorszenie wyniku jest konsekwencją 14% spadku składki jednorazowej do 213 mln euro. W ubezpieczeniach ze składką okresową grupa odnotowała 3,6% wzrost do 389 mln euro. W przypadku ubezpieczeń zdrowotnych składka wyniosła 257 mln euro. Jest to wynik o blisko 5% wyższy niż rok wcześniej.
Achmea wypłaci odszkodowanie klientom
Achmea, holenderska spółka Eureko wynagrodzi klientom pobieranie od nich nadmiernych kosztów w polisach inwestycyjnych. Kompensata wyniesie 315 mln euro i będzie obejmować około 200 tysięcy umów. Holenderski nadzór zarzucił ubezpieczycielom w 2006 pobieranie przy ubezpieczeniach unit-linked zbyt wysokich opłat. Achmea dołączyłą do grona ubezpieczycieli wypłacających odszkodowanie. Jednak zdaniem organizacji konsumenckich oferowana kwota jest zbyt niska. Zapowiadają wniesienie pozwu przeciwko Eureko.
Źródła: Uniqa, Business Insurance, Reuters, Bloomberg, PIU
Jakub Tabisz