W ubiegłym roku kilkuosobowa grupa osób z Concordii kibicowała na trasie Maratonu poznańskiego Prezesowi Grupy Concordia, Piotrowi Narlochowi, który pokonał trasę 42 km i 195 m. -
Tegoroczny bieg kilkunastu Concordian w Maratonie jest konsekwencją promocji aktywnego trybu życia i potwierdzeniem, że lubimy sport - tłumaczy Paulina Lis, rzecznik prasowy Grupy Concordia.
Widząc zaangażowanie pracowników, którzy uprawiają sport – m.in. jeżdżą do pracy rowerem a niektórzy biegają, zdecydowaliśmy się na organizację eventu pod hasłem „Z Concordią aktywnie – biegaj z nami”. Naszym celem było zachęcić nie tylko Concordian, ale również naszych partnerów biznesowych do aktywnego spędzenia czasu i wspólnej zabawy – dodaje Lis.
Ludzie z pasją
Zainteresowania pracowników Grupy Concordia są tak różne jak ich osobowości. Pasją może być gra na gitarze w zespole rockowym, kolarstwo górskie, kolekcjonerstwo np. bursztynów, jeździectwo i hodowla koni, gra w golfa czy uprawa roślin. Bieganie to też pasja, która oprócz zdrowego stylu życia, może stać się czynnikiem integrującym kolegów z pracy. Doskonałym przykładem tego, że realizacja pasji może integrować i zachęcać innych do spróbowania nowych doświadczeń jest tak liczne uczestnictwo w 10. Maratonie Poznańskim.
-
Marzeniem niemal każdego biegacza jest wzięcie udziału w maratonie. Decyzja biec czy nie, zwłaszcza dla początkujących nie jest łatwa: czy dam radę? czy jestem dostatecznie przygotowana? – mówi Agnieszka Ptak, Kierownik Zespołu Weryfikacji i Ewidencji Ubezpieczeń Majątkowych Grupy Concordia, która zdecydowała się pobiec.
W grupie lepiej
W imprezie wzięło udział 21. biegaczy, w tym Prezes Zarządu Piotr Narloch. -
Zależy nam na poszerzaniu relacji między pracownikami firmy w warunkach innych niż ma to miejsce na co dzień. Takie spotkania zespalają ludzi i dają przekonanie, że wspólnie pokonywanie przeszkód, również na kolejnych kilometrach trasy, jest możliwe – tłumaczy Prezes Zarządu Piotr Narloch.
Dodatkowo, pracownicy firmy przygotowali na trasie specjalne strefy kibica, w których zagrzewali do walki swoich kolegów - biegaczy. -
Największych emocji dostarczał doping licznych kibiców i współpracowników, było to niesamowite uczucie – wspomina Ptak. Na trasie zaaranżowane zostały również stoiska z napojami dla zawodników. Kibice Concordii byli wyposażeni w specjalne przygotowane na tę okazję atrybuty kibica, m.in. łapy do kibicowania, czapeczki i koszulki.
-
Cieszy fakt, że tak wielu ludzi zaangażowało się w organizację wydarzenia, a do tego tak chętnie uczestniczyło w rywalizacji sportowej – zauważa Mirosław Kreczman, broker ubezpieczeniowy z Elbląga i uczestnik biegu. Z kolei Joanna Piskorz, dyrektor oddziału banku spółdzielczego z Ciechanowa z siedzibą w Żurominie ma nadzieję, iż w przyszłym roku będzie miała okazję przeżyć to wszystko jeszcze raz, bo „ biegać z Concordią” naprawdę warto!
źródło: Informacja prasowa Grupy Concordia z 21.10.2009