Z raportu Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w Polsce liczba zachorowań na boreliozę z roku na rok wzrasta. W 2015 r. wykryto prawie 14 tys. przypadków choroby, to jest 5 razy więcej niż w roku 2010. Jest to o tyle poważna choroba, że trudno ją zdiagnozować i może dać o sobie znać dopiero po kilku latach. Czy możemy się przed nią uchronić?
Przede wszystkim powinniśmy się zastanowić, jaki sposób ochrony nas interesuje. Możemy bowiem
chronić siebie i bliskich ograniczając przebywanie w miejscach narażonych na aktywność kleszczy, a także poszukać rozwiązań zabezpieczających nas finansowo przed przykrymi skutkami tej choroby (np. zapalenie mózgu lub rdzenia kręgowego). Takie zabezpieczenie w szczególności powinny rozważyć osoby, które z racji uprawiania zawodu są narażone na styczność z kleszczami.
Porównaj oferty ubezpieczeń na wypadek poważnego zachorowania
Obrona przed kleszczem
Pajęczaki (kleszcze) żyją w strefie przygruntowej, w miejscach wilgotnych i obfitych w roślinność, a więc na skraju lasu, na łąkach, w bujnie porośniętych okolicach rzek i jezior, zagajnikach i parkach. Możemy też je spotkać w domowych ogrodach. Zapobiec ukąszeniom kleszczy możemy przez:
-
Odpowiedni strój - ubrania powinny szczelnie zakrywać jak największą część naszego ciała: spodnie z długimi nogawkami i ściągaczami, zakryte buty, bluzki i kurtki z długim rękawem i ściągaczami.
-
Preparaty odstraszające kleszcze - tzw. repelenty w postaci kremów lub aerozoli. Najbardziej bezpieczne są preparaty zawierające mieszaninę naturalnych olejków eterycznych (zwł. lawendowego, cytrynowego, goździkowego, melisowego, miętowego), których zapach odstrasza owady i pajęczaki.
Gdy już doszło do ugryzienia
Należy wtedy jak najszybciej usunąć intruza, ponieważ kleszcz zakaża boreliozą nie od razu, ale dopiero po ok. 24-48 godzinach żerowania na ciele.
- Najbardziej charakterystyczny dla tej infekcji jest tzw. rumień wędrujący, czyli powiększające się zaczerwienienie o średnicy co najmniej 5 cm. Zwykle pojawia się on między 6. i 60. dniem od ukąszenia przez kleszcze i przejaśnia w środku – mówi epidemiolog i specjalista medycyny rodzinnej lek. med. Agnieszka Motyl. Zwraca też uwagę na to, że rumień występuje jedynie w 70-80 proc. przypadków i z tego powodu boreliozę jest trudno zdiagnozować.
W przypadku, gdy rumień nie wystąpi warto jest obserwować wszystkie nietypowe objawy jak np. stan podgorączkowy, bóle mięśni, czy bóle głowy.
Borelioza może wywołać również dolegliwości neurologiczne, takie jak zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych oraz nerwu twarzowego. Może też powodować zaburzenia pamięci i koncentracji uwagi, ciągłe zmęczenie, zawroty głowy, a nawet zmiany osobowości.
Bardzo ważne jest wczesne rozpoznanie choroby, ponieważ dopiero wówczas są duże szanse na szybkie jej wyleczenie.
Jak leczyć i zabezpieczyć?
Leczenie boreliozy trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu tygodni jednym z antybiotyków z kilku różnych grup: doksycyklina, amoksycylina, cefuroksym, ceftriakson, cefotaksym lub penicylina G.
- Jeśli leczenie zostanie rozpoczęte do 4. tygodni od wystąpienia objawów, jego skuteczność sięga 90 proc. – podkreśla epidemiolog.
Na polskim rynku ubezpieczeniowym nie ma zbyt wiele polis na życie zabezpieczających również na wypadek zachorowania na boreliozę. Znaleźć możemy nieliczne oferty umów dodatkowych do ubezpieczenia na życie proponujące zabezpieczenie finansowe jedynie na skutki boreliozy. Rozszerzenie o poważne zachorowanie, jakim jest borelioza znajdujemy m.in. w ubezpieczeniu grupowym PZU czy Nationale Nederlanden. AVIVA natomiast przewiduje wypłatę świadczenia w momencie, gdy jest wdrożone leczenie szpitalne lub gdy po 12 miesiącach od rozpoczęcia leczenia nie nastąpiła poprawa, a ubezpieczony jest całkowicie niezdolny do dalszej pracy.
W artykule wykorzystano materiały informacyjne PAP
Irena Jedinskaja
Zabezpiecz siebie i najbliższych na wypadek choroby