Jacek Kurski, zastępca przewodniczącego sejmowej komisji skarbu, powiedział „Parkietowi", że Prawo i Sprawiedliwość wciąż jest zainteresowane zorganizowaniem jej utajnionego posiedzenia, na którym przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa przedstawiliby szczegóły negocjacji z Eureko w sprawie PZU z 2008 r.
Trwały one od lutego do czerwca. Strony nie doszły do porozumienia. - Na razie nie ma żadnych decyzji w tej sprawie, bo czekamy na pewne ekspertyzy. Jednak jest pewne, że będziemy wnioskowali o przeprowadzenie takiego utajnionego posiedzenia - stwierdził Kurski. Co na to Platforma Obywatelska? - Jeśli koledzy z PiS będą się upierali w tej sprawie, to przeprowadzimy w ramach prezydium komisji dyskusję o tym i głosowanie - powiedział jej przewodniczący Tadeusz Aziewicz. Szef komisji skarbu zwrócił uwagę również, że takie posiedzenie wiąże się z pewnymi zagrożeniami. - Obawiam się, iż może dojść do wycieku informacji. A to mogłoby zaszkodzić negocjacjom między MSP a Eureko - przyznał Aziewicz. - Zanim przeprowadzimy takie posiedzenie, powinniśmy być absolutnie pewni, że jego bilans będzie dodatni - stwierdził.
Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik, zajmujący się sporem o PZU, przypomina stale, że negocjacje z Eureko, które toczyły się w roku 2008, były objęte klauzulą poufności. Idea przeprowadzenia utajnionego posiedzenia pojawiła się wśród posłów PiS na komisji, która odbyła się w połowie grudnia. Nie spodobało im się to, że minister Gawlik nie podał żadnych szczegółów dotyczących ubiegłorocznych negocjacji z Eureko w sprawie narodowego ubezpieczyciela Spór między Skarbem Państwa a Eureko toczy się od kilku lat. Holendrzy domagają się 35,6 mld zł odszkodowania za opóźnienie w prywatyzacji ubezpieczyciela. Twierdzą, że według umowy z 1999 r. powinni mieć możliwość kupna ponad 20 proc. udziałów od MSP, a więc przejęcia PZU. Obecnie mają 33 proc. minus jedna akcja.
Źródło: Parkiet
JT