Warta straciła drugie miejsce na rynku ubezpieczeń majątkowych. Niemiecki ubezpieczyciel dzięki swojej strategii prześcignął konkurenta.
Zmiana w rankingu nastąpiła w drugim kwartale 2008 roku. Trzonem niemieckiej grupy jest STU Ergo Hestia, trzeci gracz na polskim rynku, oraz należące do niego w 100 proc. Moje Towarzystwo Ubezpieczeń (Niemcy mają jeszcze w Polsce niewielkie D. A. S. TU Ochrony Prawnej) Obie firmy zebrały do końca czerwca br. 1,06 mld zł składek, co dało im łącznie
10,2-proc. udział w krajowym rynku ubezpieczeń majątkowych. TUiR Warta, które działa samodzielnie, pozyskało w tym okresie 1,02 mld zł (co daje 9,9- -proc. udział). I choć różnica
w przychodach z polis jest na razie niewielka - około 40 milionów złotych – to porażka jest bardzo prestiżowa.
Zwiększenie udziału w rynku było spowodowane wprowadzeniem przez Ergo Hestię nowej oferty ubezpieczeń komunikacyjnych, a także szybki i innowacyjny system likwidacji szkód. Warta zaczęła walczyć ostatnio z utratą rynku. Jednak przychody byłego wicelidera z polis w ostatnim półroczu wzrosły jedynie o 7,5 procenta. To i więcej niż 6,2 procent w zeszłym roku, ale zdecydowanie za mało żeby gonić Ergo Hestię. STU Ergo Hestia zwiększyło w pierwszym półroczu br. przypis składki o 19,8 proc, a MTU - o 23,6 proc. Może to oznaczać, że Warta na długo pożegna się z drugim miejscem. A po piętach byłego wicelidera depcze już inne towarzystwo ubezpieczeniowe – Allianz.
Chociaż i Ergo Hestia i Warta są do siebie bardzo podobne jeśli chodzi o ofertę produktów zarówno dla klientów korporacyjnych jak i indywidualnych, to niemiecka grupa sprytnie postawiła na stoiska w centrach handlowych i mniej zamożnego klienta. MTU to niskokosztowy operator, z ograniczoną do kilku prostych produktów ofertą. Bardzo szybko zdobywa on rynek mniej zamożnych klientów.
Źródło: Parkiet
JT