Witam. Proszę o poradę, czy mogę ubiegać się od ZUS-u przyznania mi renty rodzinnej na siebie (mam ukończone 53 lata, jestem bezrobotna i nie mam prawa do zasiłku) po zmarłym mężu. W dniu śmierci mąż nie był ubezpieczony, ale ZUS uznał mu 23 lata okresu składkowego.
Nadmienię, że jestem wdową od 6-lat. Mam na utrzymaniu 20-letnią córkę (w trakcie nauki) z orzeczoną niepełnosprawnością w stopniu umiarkowanym. Proszę o radę, czy w tej sytuacji mogę ubiegać się w ZUS-o jakiekolwiek świadczenia? Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. Ewa.
Odpowiedzi udziela
Przemysław Gogojewicz, ekspert w zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych:
Zgodnie z art. 65.1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń.
Mając na uwadze jedno z orzeczeń NSA: Zasadniczym ustawowym warunkiem przyznania renty rodzinnej, o jaką ubiegać się mogą członkowie rodziny po uprawnionej osobie zmarłej (w wieku powyżej 30 lat), jest
posiadanie przez tę osobę okresu składkowego i nieskładkowego wynoszącego 5 lat, przypadającego w ciągu ostatniego dziesięciolecia przed dniem jej śmierci.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 stycznia 2009 r. I OSK 673/2008
Zgodnie wiec ze stanowiskiem wyrażonym zarówno przepisem jak i wyrokiem ma Pani prawo do renty rodzinnej, jeżeli:
-
w chwili śmierci męża osiągnęła Pani wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo
-
wychowuje Pani co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 lat życia, lub jeżeli sprawuje Pani pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.