Z danych, zamieszczonych w najnowszym Biuletynie Informacyjnym Państwowej Straży Pożarnej, wynika, że od stycznia do maja 2010 roku
strażacy dwa razy częściej byli wzywani do pomocy w przypadku lokalnych zagrożeń, niż do gaszenia pożarów.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku strażacy brali udział w
66485 akcjach gaszenia pożarów. Zanotowano
12229 wezwań do pożarów domów i mieszkania. Oznacza to, że statystycznie
każdego dnia w Polsce płoną 33 budynki mieszkalne. Najczęściej do tego typu wypadków dochodzi w województwach: mazowieckim (1500 przypadków), dolnośląskim (1382) i śląskim (1252).
Straż pożarna interweniowała także z powodu nadmiernych
opadów śniegu. Najczęściej pomoc strażaków była potrzebna mieszkańcom województw: śląskiego (2762), mazowieckiego (1774), podlaskiego (1672) i wielkopolskiego (1518).
Tylko w okresie od 14 do 31 maja odnotowano
43768 miejscowych zagrożeń, związanych głównie z
likwidacją skutków deszczy padających w południowej części kraju.
Jednostki ochrony przeciwpożarowej uczestniczyły także w
11758 interwencjach z powodu
przyboru wód. Najwięcej wezwań zanotowano w województwach: podkarpackim (2211), śląskim (1743) i mazowieckim (1166)
Silne i
porywiste wiatry były przyczyną 4967 interwencji – najczęściej w województwach śląskim i małopolskim. Można przypuszczać, że kolejne miesiące tego roku przyniosą znaczny
wzrost liczby szkód spowodowanych przez wichury, skoro tylko w ciągu jednej nocy, 17 lipca, strażacy odnotowali 125 zgłoszeń w samym powiecie koszalińskim. Nawałnice i silne wiatry oraz powalane drzewa spowodowały tam liczne uszkodzenia domów, budynków gospodarczych i samochodów osobowych.
Od stycznia do maja 2010 roku strażacy byli także
19617 razy wzywani do
wypadków drogowych – ich pomoc na miejscu tragedii była potrzebna średnio 53 razy każdego dnia tego roku.
Szczegółowe dane statystyczne dotyczące interwencji jednostek ochrony przeciwpożarowej w 2010 roku
Źródło: PSP, straz.gov.pl
Olga Żarnowiecka